Niedziela - --
Poniedziałek - --
Wtorek - --

25-05-2011 15:58

Malarskość w świecie fotografii; fotograficzne ujęcia obok płócien. Czarno-białe momenty, zatrzymane w kadrach, i płaszczyzny koloru nakładanego pędzlem.

Specyficzne zestawienie zupełnie różnych technik artystycznych sprawia, że wystawa pod tytułem "2 Formaty" ma szczególny smak. Otwarcie odbyło się 20 maja br. w galerii Kapitańskiej.

Prace zawieszono obok siebie w seriach - przemyślanych, co nie znaczy, że uporządkowanych. To patchwork, najlepsze kawałki wybrane do pokazania. Tytułowe dwa formaty nawiązują nie tylko do różnorodnej natury dzieł. Wystawione prace stworzyło mianowicie dwóch osobnych autorów , których coś jednak łączy : Wojciech Zieliński (malarz) i Jerzy Zieliński (autor zdjęć filmowych) są braćmi. I choć ich prace bywają do siebie podobne jedynie wymiarami, Jerzy Zieliński pisze: " obaj wyszliśmy z tego samego ogrodu".

Zaprezentowane na wystawie obrazy Wojciecha Zielińskiego mają w większości kolorystykę gorącą, wyglądają, jak gdyby jarzyły się na ścianach. Są niespokojne ; nic dziwnego, skoro opowiadają o sytuacjach. Ludzie, odtworzeni na olejno, schylają się, biegają i patrzą. "Rodzina żegna relikt przeszłości, który odchodzi do lamusa" - głosi jeden z tytułów. Jest też "Plaża w M." - czerwony natłok małych figurek, trochę jak biblijne piekło. Nawet krajobrazy, budynki albo abstrakcje, które także znajdują się w kolekcji, posiadają ten dynamiczny, "ruchliwy" charakter. Wyjątek stanowi "Martwa natura z wędzidłem" - okiełznana.

Fotografie Jerzego Zielińskiego podzielone są na partie: "Twarze", "Narożniki", "Linie", "Kolory", "Manekiny". Poszeregowane starannie, tworzą historie ; tym razem głównymi bohaterami są nie ludzie, lecz miejsca. Ujęcia ludzkich twarzy popodpisywane są nazwami krajów. Na zdjęciu zatytułowanym "Los Angeles USA " widać bardzo błękitne niebo, palmy, barwną ścianę budynku. W "Texasie USA" okno o czerwonej framudze ma szyby pełne otworów po pociskach. W "Iowa USA" rośnie czarno-biała kukurydza. W każdym skrawku świata tkwi coś nienachalnie charakterystycznego, przykuwającego uwagę.
Patchwork uzupełniają trzy krótkometrażowe filmy, między innymi znany "Elementarz".