Piątek - --
Sobota - --
Niedziela - --

31-07-2011 10:33

Bywa, że wśród książek edukacyjnych dla dzieci znajduje się pozycja idealna do familijnego czytania - choć może jest to regułą, a ja nie dość uważnie przyglądałam się temu działowi wydawniczemu.

Ostatnio urzekły mnie książki z serii edukacyjnej wydawnictwa Dwóch Sióstr. Pierwszy z serii pojawił się D.O.M.E.K, traktujący o współczesnej architekturze. Młodzi ludzie uczą się, że dom to nie tylko klasyczny kwadraciak z dymkiem unoszącym się z komina: może przybierać zaskakujące formy z poszanowaniem naturalnego środowiska lub wykorzystując zastane formy przestrzenne. Ilustracje prezentują m. in. dom 4x4 Tadao Ando oraz Bolko-loft Łukasika.

Po fascynującej podróży krainą sztuki dużych form przyszła pora na D.E.S.I.G.N, która prezentuje najciekawsze przykłady światowego oraz polskiego wzornictwa przemysłowego. Warto bowiem dodać, że każdy z projektów przedstawionych we wszystkich książkach wskazuje jego twórcę, czas oraz miejsce pochodzenia; niekiedy tworzywo, które wykorzystano do jego stworzenia. Książka uzmysławia młodemu czytelnikowi znaczenie przedmiotów domowego użytku, ich konstrukcję oraz fakt, iż nie zawsze proste przeznaczenie musi wiązać się z nudną i banalną formą. Nawet wyciskarka do soku czy suszarka mogą być piękne! Najważniejsze jednak, to pokazać, że fantazja projektantów jest nieograniczona. Nie zabrakło oczywiście odniesień do działań ekologicznych, które wiążą się zarówno z wykorzystaniem tworzywem, jak również sztuką ponownego użycia. Prezentowane projekty to głównie meble. Dywan wycinanka, malowane tapety, pływające wazony, krzesła jajka, sufit w lampie - a wszystko to, by pobudzić wyobraźnię dziecka.

Ostatnio na rynku pojawiła się pozycja stereotypowo bardziej ukierunkowana na dziewczynki: M.O.D.A (choć biorąc pod uwagę ilość projektantów w Polsce myślę, że znajdzie uznanie dzieciaczków obojga płci). Dzięki tej pozycji wejdziemy w arkany mody, poznamy historie jeansu i obcasa, znaczenie małej czarnej, wartość pasków na dresie oraz dowiemy się,kim jest pani o rudych kręconych włosach.

Ja nie mam wątpliwości, że to książki godne polecenia, jednak przeprowadziłam test na reprezentatywnej grupie maluchów w wieku różnym i te istotki dały im najlepszą recenzję. Młodsze zaczynały od gryzienia oraz sprawdzania, do czego przydaje się twarda oprawa. Z zaaferowaniem i ciekawością przewracały książki w rączkach; dwulatki cieszyły wzrok kolorami i ilustracjami, bawiły się przewracaniem kartek, zadając wciąż pytania- a co to?, a tamto? Starsze dzieci zasiadły do samodzielnego oglądania i czytania.
Merytorycznie kopalnia wiedzy nie tylko dla najmłodszych, a wszystko to - w towarzystwie świetnych ilustracji młodych i utalentowanych grafików. Polecam z uwagi na walor edukacyjny i estetyczny, format, niebanalne tematy oraz jakość wydania.