Środa - --
Czwartek - --
Piątek - --

18-05-2011 15:19

Grudzień jest specyficznym miesiącem. Zapowiedzią grudnia, a właściwie grudniowych świąt, są listopadowe wystawy sklepowe, gdzie manekiny ubrane w czerwono-białe kożuszki lekko sztucznie do nas się uśmiechają... To tytułem wstępu.
Ale grudzień jest też miesiącem podsumowań tego, co działo się w mijającym roku...


Być może oko i ucho dziennikarza nie jest do końca bezstronne. Dziennikarz zawsze powie, że w mieście się dzieje, z prostej przyczyny - zawsze jest w centrum wydarzeń. Mimo wszystko zgodzicie się ze mną, że w Szczecinie odbyły się akcje, które zdecydowanie zasłużyły na uwagę.

W rok 2010 wkroczyliśmy muzycznie. Festiwal Akustyczeń 2010 to m.in. Wojciech Waglewski, projekt Kucz/Kulka, Muchy, Afro Kolektyw i Wojciech Karolak. Marzec to Międzynarodowy Festiwal Sztuki Wizualnej - Inspiracje. Kwiecień - dwa wielkie wydarzenia, a mianowicie rozpoczynający się Szczecin Music Fest (m.in. Mulatu Astatke, Gotan Project, Paco De Lucia) oraz Kontrapunkt - XLV Przegląd Teatrów Małych Form, impreza, którą warto chwalić się w każdy możliwy sposób. Wakacje upłynęły pod znakiem imprez plenerowych. Po raz pierwszy regularnie mogliśmy oglądać filmy na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich, na Deptaku Bogusława oraz dziedzińcu Muzeum Narodowego. Lipcowy Boogie Brain okazał się najlepszą jak dotąd edycją (Deszcz? Jaki deszcz?). We wrześniu przesłuchiwaliśmy młode talenty na Festiwalu Gramy. Po wakacjach zaś oglądaliśmy filmy dokumentalne w ramach polsko-niemieckiego Dokumentart, Dokumentart poruszającego tematykę prawach człowieka i StuDay, gdzie młodzi twórcy prezentowali filmy poświęcone tematyce Szczecina. A listopad upłynął pod znakiem powoli wyrastającego nam SZPAK Szczeciński Przegląd Autorskich Kabaretów. Zataczamy koło i powracamy do grudnia, miesiąca refleksji. Wciąż u nas słabo ze świadomością o otaczającej nas rzeczywistości, tej kulturalnej. Lubimy ponarzekać, że Szczecin to prowincja, tak naprawdę nie wiedząc, co w najbliższy weekend w Szczecinie się dzieje. Musimy nauczyć się tego, że pewnych rzeczy nie dostaniemy na tacy. Poczytajmy gazety, przejrzyjmy internet, posłuchajmy radia. Postarajmy się trochę poszukać, a wtedy na pewno ujrzymy inny Szczecin - bardziej kulturalny.