Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

16-01-2012 09:34

Co przychodzi wam na myśl, kiedy gdzieś pojawi się nagłówek albo ktoś powie "O dwóch takich, co ukradli księżyc"? Oczywiście Kornel Makuszyński i jego powieść. Od razu przyznam szczerze: nie czytałam jej. Za to doskonale znam serial animowany o tym samym tytule. Wyreżyserował go Leszek Gałysz, przepiękną ścieżkę muzyczną stworzył zespół Lady Pank. I o tym parę słów w poniższym tekście.

Muzycy Lady Pank niewątpliwie wpisali się w historię polskiego rocka. Trzeba jednak przyznać, że dokonali także rzeczy niezwykłej dla odbiorców, jakimi są przedstawiciele najmłodszej część naszego społeczeństwa. Materiał muzyczny przygotował Jan Borysewicz. Słowa do piosenek ułożyli Jacek Cygan i Andrzej Mogielnicki. Jak się łatwo domyślić, głosu użyczył Janusz Panasewicz.

Soundtrack otwiera kawałek o jakże banalnej nazwie "Dwuosobowa banda", który jednak w pełni odzwierciedla charakter albumu. Co więcej, długość trwania większości z 29 utworów nie przekracza trzech minut. Z czego część to kompozycje z tekstem, a część bez. Jest to ogromny plus, ponieważ płytę słucha się naprawdę lekko. Klasykami niejako reklamującymi udział Lady Pank w tym przedsięwzięciu są: "Marchewkowe pole", "Awantura" i "Siedmioramienna tęcza". Utworów, które mogłyby pełnić tę funkcję jest na krążku o wiele więcej. Mnie osobiście, oprócz wyżej wymienionych, na łopatki rozkładają takie numery jak: "Hrabia", "Wędrówka", "Czarownik", "Chmurka", "Latający kot", czy "Ktoś ukradł księżyc".

Wspomnienie słuchania kaset ze ścieżką audio bajki "O dwóch takich, co ukradli księżyc", jest i będzie jednym z najmilszych. Kaset już nie ma, ale jest za to soundtrack na płycie CD: z dziecięcym, absurdalnym spojrzeniem na świat - tak bardzo potrzebnym w dzisiejszych czasach.