Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

19-05-2011 10:34


Wiecej płyt:
Robin Miriam Carlsson rozwija skrzydła, czyli podbija Amerykę siódmym albumem, a zarazem ostatnią częścią tryptyku Body Talk pt. 3 (dostępna również opcja "Body Talk" zawierająca po pięć piosenek z każdego z mini albumów).

Powoli wchodzi na tamtejszy rynek - płytę wyprodukowano zarówno w rodzinnej Szwecji jak i w USA, magazyn Rolling Stone umieścił jej płytę na 14. miejscu zestawienia najlepszych albumów roku 2010, a jednym z gości (Body Talk pt. 2) jest sam Snoop Dog (tu dla kontrastu warto by wspomnieć o ciekawej kolaboracji z rodzimym Royksopem, to z kolei na Body Talk pt. 1).
Wróćmy jednak do samego albumu - otóż nie roztacza on wielkich dyskusji, nie mobilizuje do myślenia, zaledwie kilka utworów porywa do tańca, a sama Robyn przechodzi na stronę tandety w stylu rmf max, przy czym głos charyzmatycznej konichiwa bitches zyskuje nowy wymiar infantylności.
Warto zajrzeć do wcześniejszych jej dokonań, a tę mowę ciała odłożyć na półkę.

wyd. Interscope