Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

19-05-2011 13:51


Więcej książek:
"Sprawiedliwość owiec" nie jest pierwszą pozycją rynkową (i z pewnością nie ostatnią), której bohaterami są zwierzęta. Wystarczy przywołać "Folwark zwierzęcy" Orwella czy komiks "Blacksad" duetu Diaza Canales i Guarnido (SIC!#04).


Nie jest moim celem ich wartościowanie. Tym co wyróżnia przywołane tytuły od "Sprawiedliwości..." to fakt, że tym razem tytułowe zwierzęta nie są bohaterami o ludzkich cechach ani nośnikami symboli, są po prostu owcami. Powieść rozpoczyna scena leżącego mężczyzny - pasterza , w którego ciele utkwiła łopata. Postawione w nietypowej dla ich dotychczasowego żywota sytuacji owce konstatując, iż "szpadel to nie choroba" rozpoczynają zawiłe i niekonwencjonalne śledztwo. Nie jest to jednak owczy pęd a rozważna rozgrywka, w której każda z owiec ma swoją rolę do odegrania.

Określenie filozoficzna w podtytule jest lekkim nadużyciem. Rozważania owiec, mimo, iż edukowanych przez zamordowanego, są raczej naiwne oraz pozbawione ostatecznych wniosków, choć z drugiej strony sporo w ich obserwacjach prawdy o ludziach.

Podsumowując jest to ciekawa pozycja dla poszukujących lekkiego i zabawnego pisarstwa ze zwłokami w tle. Polecam szczególnie przed lekturą "Triumf owiec", kontynuacją przygód niebanalnego stada, które tym razem opuszczają zieloną Irlandię.

wyd. Amber