Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

19-05-2011 13:54

Teraz kolej na nas. Teraz my musimy zmierzyć się z tą historią. Zobaczyć ją w wymiarze ludzkiego losu, pojedynczych zdarzeń, jednostkowych tragedii, małych narracji - możemy powtórzyć za komisją, która nagrodziła dramat "Nasza klasa" literacką Nagrodą Nike.

Spektakl, który powstał na podstawie tekstu Tadeusza Słobodzianka zobaczymy w Szczecinie na finał festiwalu Kontrapunkt. Od kilku lat organizatorzy przeglądu proponują pozakonkursowy spektakl, który jest znaczącą wypowiedzią teatralną, ważnym wydarzeniem artystycznym. Po "epoce gwiazd" przyszedł czas na mocny, świetnie zrealizowany, teatr mistrzów. Szczecin odwiedziły więc dwukrotnie spektakle Jana Klaty ("Transfer", "Trylogia"), a także "Miarka za miarkę w reż. Anny Augustynowicz oraz "Król umiera, czyli ceremonie" w reż. Piotra Cieplaka.  

W tym przypadku, elementem przyciągającym jest materiał literacki, na którym oparto spektakl. Tadeusz Słobodzianek przedstawia tam historię uczniów z jednej klasy w Jedwabnem, którzy podczas wojny stają się katami i ofirarami. Opowieść autentyczna, szeroko komentowana, wydarzenie polityczne, ożywa na nowo w postaciach konkretnych ludzi - Dory, Zośki, Ryśka, Zygmunta, Jakuba. Wbrew pozorom autor dramatu nie odkrywa przed nami "dojrzewania do zbrodni" - wzajemna niechęć, budowanie barier i podziałów wpisane jest także w życie dzieci. A kiedy dzieci dorośleją, w sytuacji zagrożenia, wobec możliwości dokonania zemsty i obudzenia najgorszych instynktów - czarna strona człowieczeństwa wygrywa. I to jest chyba jeden z najtrudniejszych aspektów dramatu - że nie daje on nadziei, mimo wszystko pozostawia czytelnika z traumą wypowiedzianą, choć bez oczyszczenia.

Jaką interpretację przyjmą twórcy przedstawienia? Czy będzie to spektakl rzeczywiście "wstrząsający" jak mówią o nim ci, którzy go widzieli? Przekonamy się już wkrótce - spektakl będzie grany dwa razy - dla publiczności posiadającej karnety na całość festiwalu oraz na pojedyńcze bilety. Miejsca można rezerwować już dziś.