Sobota - --
Niedziela - --
Poniedziałek - --

19-05-2011 14:44


Więcej książek:
Helle Helle w bardzo charakterystyczny sposób posługuje się słowem. Skandynawska prostota; minimalistyczny język; krótkie zdania i oszczędne dialogi, które niewiele nam mówią o postaciach powieści, pozostawiając miejsce dla interpretacji wolno dziejącej się akcji.

Jane - główna bohaterka, mimo bardzo młodego wieku, prowadzi życie osoby zmęczonej i niespełnionej. Właśnie rzuciła studia i powróciła do rodzinnego miasteczka na duńskiej prowincji, by zamieszkać wraz z siostrą, której przebojowość przykuta została do niedawno narodzonego dziecka. Jane budzi się, rozmawia, konsumuje, jednak tym czynnościom nie towarzyszy emocjonalność, jak gdyby rzeczywistość po prostu się działa.
"Prom do Puttgerden" w swej pozornej stagnacji kryje tajemnice niejasnych relacji: z nieżyjącą matką i babką, z siostrą, która jest na zupełnie innym etapie życia, z mężczyznami, którzy nie służą ani do pocieszenia ani zaspokojenia. Jane płynie z "prądem", szuka najtańszych rozwiązań, poddaje się przygodnym miłościom, konwencjom i "promowym" grzecznościom.
Gorzka to pigułka, gdyż kryje trochę prawdy o nas wszystkich, dryfujących przez życie. Jednak warto ją połknąć; może kryje się w tym jakaś recepta...

wyd. słowo obraz/ terytoria