Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

19-05-2011 19:00


Więcej komiksów:
"Maus" Arta Spiegelmana trzeba znać. Śmiało można go stawiać na równi z takimi pozycjami jak "Medaliony" Nałkowskiej czy "Rozmowy z katem" Moczarskiego. Choć faktycznie, przez swoją formę może nigdy się w tym kanonie nie znaleźć.

Mimo, iż jest to pierwszy komiks w historii uhonorowany nagrodą Pulitzera, trochę czasu musi jeszcze upłynąć, zanim niektórzy nieszczęśnicy spojrzą przychylnym okiem na komiks jako formę sztuki. Bo paradoksalnie to właśnie dzięki swojej formie "Maus" jest historią wielowarstwową, pełną sugestywnych metafor. Spiegelman przedstawia historię swojego ojca nie tylko jako ocalonego z obozu zagłady, ale również starszego człowieka, na którym holokaust odcisnął swoje piętno. Dwie warstwy narracji swobodnie się przeplatają, pozwalając czytelnikowi dostrzec pełny obraz psychologiczny osoby skazanej na śmierć i cudem ocalałej. Forma graficzna komiksu odkrywa drugie dno opowieści, którym jest po prostu historia - jedna z najczarniejszych kart w historii ludzkości. Wszelkie ideologiczne założenia II Wojny Światowej pokazane przez pryzmat jej biernych uczestników ukazują prawdziwe trudy, porażki i sukcesy, na jakie skazani zostali niewinni ludzie. Z pozoru zwykła historia przetrwania - momentami szczegółowo opisująca codzienność - ma jednak niesamowity ciężar emocjonalny i po głębszym przyjrzeniu się odkrywa swój prawdziwy cel.
"Maus" nie jest jedynie historią jednego człowieka. Takich jak on były miliony. Takich, którzy mogli o tym opowiedzieć zostało niewielu.

Wydawnictwo Post