Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

19-05-2011 19:27

Wiosnę wypróbować możemy nie tylko podczas majowego długiego weekendu, ale także podczas Europejskiej Nocy Muzeów. Nie dajmy zwieść się nazwie - niestety, podczas przeżywania kulturalnych wrażeń nie możemy połączyć się mentalnie z całym starym kontynentem.

Idea wspólna, termin nie: w samej Polsce mają miejsce tygodniowe, a w Europie nawet miesięczne różnice.
Wydarzenie to po raz pierwszy odbyło się w Berlinie; zarówno premiera, jak i tegoroczna, styczniowa inauguracja. Oprócz bycia pionierem miasto to wyróżnia się częstotliwością i różnorodnością "Nocy" (Die Lange Nacht der Museen odbywa się dwa razy w roku. Jej druga odsłona będzie miała miejsce w sierpniu, a sama idea obejmuje także dziedziny sztuki inne niż wystawiennicze: organizowana jest na przykład kwietniowa Lange Nacht der Opern und Theater). Terminowe rozbieżności mają i zaletę - nie musmy dokonywać trudnych wyborów. Mamy natomiast możliwość niemal w równych odstępach czasu odwiedzić kilka europejskich miast: Zurych we wrześniu, a Paryż w październiku.

W chwili oddania niniejszego tekstu do druku szczegóły dotyczące organizacji Szczecińskiej Nocy Muzeów nie są jeszcze znane. Nie wiem, czy sprawa została zapomniana, czy może chodzi o gorączkowo przygotowywaną niespodziankę -  jednak w chwili oddania niniejszego tekstu do druku szczegóły dotyczące organizacji Szczecińskiej Nocy Muzeów nie są jeszcze znane. Czy po raz kolejny odbędziemy w czasoprzestrzeni podróż do (skądinąd lubianej przez wszystkich) afrykańskiej wioski?

Na szczęście mamy inny, pewny już punkt programu, który z instytucjami nie ma nic wspólnego; to inicjatywa samych twórców oraz mieszkańców Szczecina. Według mnie fakt ten dodaje wydarzeniu wartości i nowego wymiaru.
"Podczas VI Europejskiej Nocy Muzeów w Szczecinie, podwórko przy ul. Emilii Plater 92 będzie miejscem, gdzie twórczość swoją zaprezentuje kilku młodych artystów polskiego pochodzenia. Wystawa "The Rainbow Family of Living Light" zainauguruje działalność Platerówki, prywatnego mieszkania (nr 29)- odtąd stanie się ono miejscem sztuki przystępnej dla każdego. Tego wieczoru nowy obraz, dźwięk i gest nie tylko przenikną do życia codziennego mieszkańców, ale staną się one widzialne dla wszystkich, którzy zechcą wyjść im na spotkanie. Serdecznie zapraszamy na naszą dzielnicę!"- mówi pomysłodawczyni wydarzenia Natalia Szostak.

Artykuł z numeru: [#7] 05/2011
0
komentarze