Piątek - --
Sobota - --
Niedziela - --

19-05-2011 19:34

fragmenty rozmowy z Mateuszem Czarnowskim, założycielem, wokalistą i akordeonistą zespołu Bubliczki

- Czym jest zespół Bubliczki? Jak sam określiłbyś muzykę, którą gracie?
Jestem przeciwny szufladkowaniu muzyki; dzielę ją - oczywiście wedle swojego uznania - na wartą i niewartą słuchania. Poddając się jednak czemuś takiemu jak podział na gatunki, powiem, że Bubliczki grają szeroko pojętą muzykę folkową, muzykę świata, z dużymi wpływami kaszubskimi (niemal cały 7-osobowy skład pochodzi z Kaszub). Określiłbym ją także jako muzykę bałkańsko-klezmersko-cygańską. (...) Oczywiście nie jest to czysta muzyka bałkańska czy cygańska, gdyż jest w niej dużo naleciałości big-bandowych i swingowych. Poza tym, nasz nowy "dęciak" - Krzysiek Kowalczyk - jest we Wrocławiu na jazzie. Połączenie bałkan i jazz daje naprawdę fajne efekty.

- Można odnieść wrażenie, że rośnie popularność muzyki world, nie tylko tej z obszaru Wschodu, ale także np. muzyki afrykańskiej, odmiennej od tej, na której się wychowaliśmy.
Wychowanie to kluczowa sprawa. Jeśli chodzi o world music, to trzeba zacząć od wiedzy na temat kultury ludowej swojego kraju. W Polsce ta wiedza jest bardzo znikoma, gdyż w szkołach się tego nie uczy. Ubolewam, że w Polsce wstydzimy się "wiochy", a nie powinniśmy. (...) W Polsce swoiste boom na world music rozpoczęli Bregović z Kają. Pomijając moją fascynację Bałkanami, uważam, że ich wspólna płyta jest zjawiskowa (...). Potem pojawili się już bracia Golec, następnie Brathanki i inne składy, które z folkiem miały bardzo mało wspólnego, a w chwili obecnej nic ich już nie wiąże z muzyką świata.

- Czym jest dla ciebie muzyka world?
World music to szerokie pojęcie. W Niemczech termin ten odnosi się do zespołów typu Dikanda, zespołów afrykańskich lub grających Fado. Folk z kolei - do zespołów z tamtejszych okolic, czyli austriackich, szwajcarskich. (...) Muzyka world ma kilka odnóg i nurtów. Nie jest to muzyka ludowa w czystej postaci: archaiczna, rdzenna, korzenna. Ona by się już teraz nie przyjęła. Istnieje potrzeba, aby ta muzyka zaistniała obecnie pod strzechami współczesnymi - w klubach i salach koncertowych. Jednak nie może być wtórna, tylko twórcza. (...)
Szczęśliwie polska muzyka jest bardzo charakterystyczna; nie dominuje w niej metrum na 2, tylko na 3. Chwała, że propagują ją takie zespoły jak Kapela Ze Wsi Warszawa, Village Collective czy inne składy, które uparły się na tę naszą muzykę. Pokazują, że w nowym świetle jest ona niesamowicie charakterystyczna i piękna.

Artykuł z numeru: [#7] 05/2011
0
komentarze