Poniedziałek - --
Wtorek - --
Środa - --

17-05-2011 13:13

Rzecz o matce i ojczyźnie. Rzecz niełatwa, głośna i kontrowersyjna. Rzecz silna, nie pozostawiająca nikogo bez wpływu. Taka jest relacja między matką a córką, między każdym z nas a jego ojczyzną.

Taki jest także spektakl Marcina Libera, oparty na "Utworze o Matce i Ojczyźnie" Bożeny Keff, wystawiany w Malarni Teatru Współczesnego w Szczecinie.

Spektakl ten posiada nieczęsto spotykaną siłę rażenia. Może irytować - warstwą słowną, wizualną i dźwiękową. Może wstrząsać - autentyzmem, bezpośredniością. Tak jak irytują nas nasze własne matki i tak jak porusza nas nasza relacja z nimi. Spektakl jest trudny, bo wymaga odnalezienia w sobie zarówno miejsca na złość jak i na miłość. Ale jest prawdziwy, bo mówi wprost, że każdy z nas zarówno kocha jak i nienawidzi, niejednokrotnie jednocześnie.

Tę walkę niezwykle prawdziwie i odważnie odgrywają dwie panie - cudowna, a tu często demoniczna, Irena Jun i niezłomna, a jakże wrażliwa, Beata Zygarlicka. Odgrywają sceny, które doskonale znamy, ale może czasami tylko z naszych wyobrażeń, bo o ile powiemy "mamo" to "hieno" zatrzymuje się i ściska w gardle. I w tym odwaga tekstu i jego odegrania, aby pokazać, że świętość wraz z jej nietykalnością, którą sami stworzyliśmy, musi runąć, abyśmy mogli pójść naprzód. I to jest proces, i rzeczy się zmieniają - na lepsze. Tak jak sztuka Libera jest w procesie do utworu Keff - może Liber zrobił krok dalej i dlatego pozwolił matce i córce na nowo doświadczyć bliskości.

Uwiązanie, szantaż, emigracja - ta mentalna i fizyczna, konflikty, poświęcenie, poczucie nierówności... Tak też możemy czuć się w stosunku do własnej ojczyzny, do której mimo wszystko chcemy wracać. Ważne wydaje się tylko, aby te powroty nie były jednostronne. Aby to także ojczyzna zwróciła się do swoich cór i synów. Aby zauważyła, że nie istnieje sama dla siebie, ale że istnieje z racji ich istnienia, i że to córy i synowie nadają jej tożsamość.
Obce jest mi doświadczenie holocaustu, nie przeżyła go ani moja matka, ani babka. Ale - szczęśliwie - mam matkę i mam ojczyznę.

/nagroda na IX Festiwalu Prapremier Bydgoszcz 2010 dla twórców spektaklu za oryginalną realizację tekstu poetyckiego/