Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

25-05-2011 15:49

Nutopia powstała naprędce, na gorąco, bez wielkiego artystycznego przygotowania czy koncepcji. Samo pojęcie Utopii zawdzięczamy Thomasowi Moore, który w ten sposób ochrzcił wymyślony przez siebie świat.

Miała to być piękna kraina porządku, prawości, swego rodzaju niewinności,zupełnie inna niż ówczesna Anglia.

Nazwa "utopia" znaczy tyle, co "miejsce, którego nie ma". XVI, a szczególnie XVII wiek opanowało szaleństwo na punkcie utopii, wymyślanie coraz ciekawszych ( i coraz bardziej przerażających)wizji tego, jak powinna wyglądać najlepsza z możliwych krain. Początek XX wieku przyniósł jednak straszne rozczarowanie pojęciem utopii, kojarzonym odtąd z odczłowieczającym totalitaryzmem.

W latach 60 i 70 pojawia się nowa, niewielka nadzieja, że na ziemi da się jednak zbudować "better, happy place". To okres wielkich politycznych niepokojów w okresie pozornego dobrobytu i spokoju (mowa oczywiście o Europie Zachodniej i USA, gdzie kultura młodzieżowa- a w jej obrębie kultura alternatywna- miały w ogóle szanse zaistnieć). W tym wszystkim deklaracja Wolności, Niezależności Johna i Yoko wpisywała się w swoje czasy, ale też niosła za sobą dodatkowy, niezwykły ładunek rewolucyjny- może dlatego, że była bardzo prosta i wymyślona na potrzeby konkretnej sytuacji.
W 1973 roku John Lennon i Yoko Ono odczytali "Declaration of Nutopia" na konferencji prasowej podczas procesu, który miał przesądzić o ich deportacji z USA. Mimo tego, że Deklaracja nowego "państwa bez państwa" została ogłoszona 1 kwietnia, nie było tam ani krztyny ironii czy cynizmu. Naiwna idea świata zwanego Nutopią, świata bez hierarchii i bez barier, bez paszportów, do którego przynależność określał wyłącznie wolny wybór. Był to mocny polityczno - artystyczny manifest, mimo tego, że zrodził się właściwie z wielkiej bezsilności wobec biurokratyczno - politycznych trybów, którym tak trudno się opierać. Tę bezsilność John i Yoko przekornie podkreślali, układając "Nutopian International Anthem". Hymn ów jest 3 sekundami ciszy, flagą Nutopii natomiast zostały białe chusteczki, którymi artyści machali dziennikarzom przed nosem, wygłaszając swoją deklarację. Utopia kojarzyła się z ucieczką, oderwaniem od rzeczywistości. Oni pozorną ucieczką od tego, co tu i teraz, obrysowywali teraźniejszość grubą krechą i wołali "tu właśnie chcemy zostać!"
No i udało im się - zostali w swoim małym raju, Nowym Jorkiem zwanym.
Artykuł z numeru: [#8] 06/2011
0
Zobacz także:
    komentarze