Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

18-06-2011 11:22

Zapewne nieraz w naszych głowach rodziły się pytania odnośnie jeziora Szmaragdowego. Jak to z nim było? Dlaczego Szmaragdowe jest takie szmaragdowe?

Historia zaczyna się w 1863 roku, kiedy grupa szczecińskich kupców rozwija biznes cementowy. Główną rolę odgrywa tu postać Gustawa Öpffera i jego szwagra - Andreasa Grawitza.
Za umiejscowieniem cementowni w  Zdrojach przemawiały następujące plusy: tani transport barek Regalicą oraz obecność złóż kredy.
Stettiner Portland-Cement-Fabrik "Stern", bo tak nazwano firmę, działała w rejonie obecnie istniejącej ulicy Batalionów Chłopskich. Na podstawie wspomnień i archiwalnych dokumentów wiadomo, że całość miała charakter wielkiego kombinatu z "lasem kominów", zaś po drugiej stronie ulicy znajdowała się odkrywkowa kopalnia kredy.
Zyski z produkcji wciąż rosły. W 1877 roku, ¼ cementu dla Niemiec pochodziła ze Szczecina. W latach 80 produkcja była już na tyle duża (40 tys. ton rocznie), że część przeznaczano na eksport do Danii czy Rosji.

Z nadejściem I wojny światowej nadeszły złe czasy dla tego przemysłu. A wszystko przez drogi węgiel, niezadowolenie pracowników z płac oraz brak odbiorców. Spadek działalności uwarunkowany był również przywróceniem części ziem Polsce. Na polepszenie sytuacji trzeba było czekać do momentu rozpoczęcia przez Niemcy "wielkiego zbrojenia".

Cofnijmy się jednak do 16 lipca 1925 roku. Tego dnia na terenie
kombinatu doszło do katastrofy. Do jednego z wyrobisk dostały się wody podziemne, zalewając je i zabijając kilku robotników. W tak tragicznych okolicznościach powstało jezioro, które do dziś nosi miano najpiękniejszego w Szczecinie. Z początku jego nazwa była całkiem inna - Herta See, czyli jezioro Herty, od imienia germańskiej bogini. Obecna, wszystkim znana, jest o wiele trafniejsza.

Przesycony węglanem wapnia zbiornik o zielonkawej barwie ma niewielką powierzchnię, bo tylko 2,8 ha. Jego głębokość dochodzi do 18 metrów. Znajdujący się przy zajeździe "Szmaragd" mostek widokowy stanowi pozostałość po kolejce, która kiedyś wywoziła urobek.

A co z fabryką? W połowie 1945 roku uległa zniszczeniu, resztę zdemontowano. Od tamtej pory nie udało się odbudować przemysłu cementowego w Szczecinie...
0
komentarze