Piątek - --
Sobota - --
Niedziela - --

30-06-2011 20:07

Pierwszym wynikiem, jaki otrzymujemy wpisując w google "Jenny Holzer, wikipedia, pl" jest definicja "LED art". Choć utożsamiana z wyświetlaniem wielkoformatowych haseł artystka malarstwo porzuciła zaraz po studiach, na wystawie w poznańskim Starym Browarze pokazuje głównie obrazy i sitodruki.

"a little knowledge can go a long way
a lot of professionals are crackpots
(...)
your actions are pointless if no one notices
your oldest fears are the worst ones"


Pierwsze słowne prace - "Truizmy" (powyżej cytuję kilka), nad którymi Holzer zaczęła pracować pod koniec lat 70tych, początkowo zawierały teksty jej autorstwa; uniwersalne, dające do myślenia. Potem zaczęła sukcesywnie posiłkować się pracami innych artystów. I tak, podczas kwietniowej wystawy w Poznaniu Holzer wyświetliła fragmenty wierszy Szymborskiej (wybrane zresztą wspólnie z poetką), natomiast w czerwcu, w Krakowie - Miłosza.
Mamy też inne odniesienie do sztuki polskiej: na wystawie zaprezentowano również malarstwo Henryka Stażewskiego, z którym Holzer ciekawie koresponduje.

Artystka umiejętnie posługuje się językiem. Jest zaangażowana politycznie, dotyka nie tylko "stołkowych" aspektów, lecz często tych bardzo ludzkich. Ujmuje prostotą i wrażliwością. Jej czytelne prace zawierają idealną ilość treści. Nigdy nie przytłaczają, daleko im do pretensjonalności. Minimum środków, maksimum wyrazu.
Kwintesencją tego jest praca z lat 90tych, "Lustmord", mówiąca o wojnie w Jugosławii, o wykorzystywaniu kobiet w kontekście tej wojny, a także o powszechności zjawiska w ogóle. Tekst został wygrawerowany na metalowej obrączce, ta umieszczona na kości. Całość tak drobna, iż chcąc przeczytać, obejrzeć, należało wziąć pracę w rękę.

W Poznaniu możemy zobaczyć trzy cykle prac opierających się o odtajnione rządowe dokumenty i akta, plansze powerpointowskiej prezentacji mówiącej o inwazji w Iraku, odciski dłoni żołnierzy, a także osoby zmarłej w amerykańskim więzieniu. Jedynie ostatnia z wymienionych prac pozbawiona jest śladów cenzury. Bo Holzer skupia się na cenzurze; na przepływie informacji, decyzyjności. Plastycznie nawiązuje do malarstwa suprematystycznego, stąd też wartościowość wspomnianego dialogu ze Stażewskim.
Ekspozycja jest czynna do końca sierpnia, pojedźcie koniecznie. Ja zrobię to na pewno.