Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

22-07-2011 14:44

Erę kaset magnetofonowych mamy już za sobą; z sentymentem jednak wracamy do tamtych czasów. Niedawno taka sytuacja miała miejsce w mojej pracy, gdzie podczas przerwy śniadaniowej zaczęto wspominać Zakład Włókien Sztucznych "Chemitex-Wiskord" i jego kasety "wiskordówki".

Szczecińską fabrykę na Żydowcach założył w 1902 roku hrabia Guido Hanckel, książę von Donnersmarck. Z początku z zakładu mieszczącego się między rzeką Regalicą a linią kolejową Szczecin-Kostrzyn "wychodził" jedwab celulozowy. Do II wojny światowej ofertę wzbogacono o liny dla Marynarki Wojennej, woreczki przeznaczone do przechowywania prochu, jedwabną bieliznę i pończochy. Wokół fabryki usytuowane były budynki służące jako mieszkania dla pracowników. Liczba mieszkańców tych budynków z kilkuset, po rozbudowie sięgnęła kilku tysięcy osób. Po zakończeniu wojny zakład trafił w ręce Polaków. Zniszczenia na jego terenie były tak duże, że ponowną produkcję uruchomiono dopiero w 1948 roku.

Warto wspomnieć, że kasetę magnetofonową wynaleziono w 1963 roku. Jako pierwsza opracowała ten nośnik firma Philips; od tego momentu rozpoczęła się ich masowa produkcja. Słuchaliśmy muzyki kaset produkcji światowych gigantów takich, jak BASF, Maxwell, TDK, Sony, JVC, Hitachi, Technics czy AGFA. W Polsce przemysł kasetowy funkcjonował w dwóch miejscach: szczecińskim "Wiskordzie" oraz znajdującym się w Gorzowie Wielkopolskim "Stilonie". Obok płyt gramofonowych, kasety były wtedy najpopularniejszym nośnikiem dźwięku, a także danych, czyli pamięcią w 8-bitowych komputerach.
Polski "Wiskord", który wcześniej produkował głównie sztuczny jedwab i włókno wiskozowe, w drugiej połowie 1976 roku zaczął wypuszczać trzy rodzaje kaset: czerwone, niebieskie i szare. Dla tych, co nie wiedzą: czerwone były 60-minutowe, niebieskie 90-minutowe. Oba typy należały do kaset żelazowych. Ostatnie, szare, reprezentowały "chromówki" o długości nagrywania 60 minut.

Ciekawostką jest to, że pierwotnie zakład nazywano "Państwową Fabryką Sztucznego Jedwabiu nr 4 w Żydowinie". Nazwa "Wiskord" pojawiła się później, w 1967 roku.
Po wejściu nowego ustroju spółka zaczęła mieć problemy finansowe, które spowodowały jej zamknięcie. 15 maja 2000 roku wstrzymano produkcję. 31 lipca zwolniono 750 pracowników. Pozostały niezagospodarowane i niszczejące zabudowania, najwyższy w Szczecinie komin o wysokości 250 metrów (dzisiaj maszt Radia Plus Szczecin) i... kasety w naszych domach.
2
komentarze
Pikny tekst, ile wspomnie. Ile to si muzyki nagrywao z radia na "kasprzaku" na te fantastyczne kasety. Wci posiadam ma kolekcj tych najbardziej szczeglnych i wyjtkowych - zwaszcza z audycjami Tomka Beksiskiego.
goddog
22-07-2011 19:38:43
modzieowy klub kajakowy kiedy dziaa przy Wiskordzie...
goddog
22-07-2011 20:54:34