Piątek - --
Sobota - --
Niedziela - --

28-07-2011 11:31

Letnia scena "szekspirowska" z widownią na 600 miejsc, wzorowana na tej w londyńskim The Globe. Eksperymentalna scena, urządzona w zabytkowym wnętrzu oficyny. Rozbudowane zaplecze techniczne. Duża Scena na piętrze, o gardzieli przechodzącej w imponujące foyer. Galeria wystawowa, kawiarnia, restauracja, ogród letni, ogród zimowy z oranżerią...

Wbrew pozorom nie jest to charakterystyka zaplecza kulturalnego miasta średniej wielkości, lecz zaledwie wyjątki z opisu funkcjonalno-użytkowego planu rozbudowy Teatru Polskiego w Szczecinie.

Konkurs na opracowanie architektoniczno-urbanistycznej koncepcji rozbudowy zabytkowego budynku, znajdującego się przy ulicy Swarożyca 5, ogłoszony został przez Stowarzyszenie Architektów Polskich. Nie było łatwo; na liście wymagań funkcjonalność szła "łeb w łeb" z estetyką. Rdzeń teatru, czyli istniejący budynek główny, miał pozostać niezmieniony, a wręcz "oczyszczony z ahistorycznych dobudów z okresu powojennego".

23 października 2010 roku, podczas wystawy konkursowej, ostatecznie wyłoniono zwycięski projekt. Najbardziej spójna z wizją organizatorów konkursu okazała się propozycja pracowni Atelier Loegler, krakowskiego zespołu architektów pod kierunkiem Romualda Loeglera.
-Nowe pomieszczenia zostaną po części wkomponowane we wnętrze skarpy, na której stoi teatr - objaśnia dr inż. arch. Wojciech Bal, członek Sądu Konkursowego. - Będą się znajdować poniżej poziomu fundamentów budynku.
Plany budowy podziemnych pięter uruchomiły istną lawinę zmian, które powoli ogarniają cały kwartał. - Okolica ma stanowić godną oprawę dla nowej fasady. We wrześniu zostaną prawdopodobnie zademonstrowane nowe projekty, dotyczące całego narożnika ulicy Swarożyca - dodaje Wojciech Bal.

Wiele wskazuje, że ongiś ekskluzywna dzielnica ma coraz większe szanse odzyskać swą historyczną świetność. Scena eksperymentalna, na potrzeby której zostanie zagospodarowana tylna oficyna w zespole kamienic na ul. Kapitańskiej, wymusi zmianę wystroju okolicy również u stóp teatralnego wzgórza. Firma Calbud, której siedziba mieści się właśnie tam, wesprze "dekoracyjny wyścig". -Dostosujemy fasadę siedziby firmy do estetyki nowego projektu fasady Teatru Polskiego - mówi Edward Osina, prezes. - Chcemy sprawić, że to miejsce będzie magiczne.

Magia zdaje się mieszkać w tych zaułkach od dawna.
-To już nie jest ekskluzywna dzielnica, ale mam nadzieję, że po rozbudowie kawałek dawnego Szczecina zostanie odtworzony - konstatuje Jacek Gałkowski, zastępca dyrektora Teatru Polskiego. - Miejsce może stać się ikoną miasta. Oczywiście trzeba się będzie zintegrować z materią teatru, przywyknąć, że to właśnie tutaj, że w tym i tym pomieszczeniu gramy. Forma musi się dostosować do sposobu użytkowania.

Co o przedsięwzięciu sądzą mieszkańcy Szczecina?
-(...) Ja myślę, że ta moda na podziemia fajnie nawiązuje do naszego "podziemnego" miasta.- pisze dr_szczecin, użytkownik forum skyskrapercity.com. - Tak to odczytuję i bardzo mi się to podoba.