Wtorek - --
Środa - --
Czwartek - --

01-09-2011 11:38

W tym roku, w przerwie między wylegiwaniem się na plaży, spacerami po lesie czy wsłuchiwaniem się w ogrodowe cykady, warto było zajrzeć na pokazy kina plenerowego. Odbywały się one w kilku miejscach w mieście.
Za jedną z takich inicjatyw stoi Rafał Bajena ze Stowarzyszenia Twórców i Producentów Sztuki.


W ramach plenerowych pokazów na dziedzińcu Muzeum Narodowego (Pl. Żołnierza/ Staromłyńska) można było obejrzeć projekty mało znane i raczej nie dostępne. Podobnie będzie i tym razem.

Inicjatywa będzie miała swoją kolejną odsłonę w najbliższy piątek. "Noc Eksperymentalnej Sztuki - Jądro Ciemności Szczecińskiej Awangardy Sztuki Niezależnej od Wszelkich Refleksji" zapowiada się ekscytująco.

W programie znajdą się koncerty efemerycznych grup szczecińskich, video art, prezentacje filmowe, muzyka taneczna i wiele innych barwnych atrakcji. Wydarzenie będzie połączone z prezentacją trzeciej już odsłony projektu 6 x 6.
Spontaniczny program imprezy znajdziecie tutaj.

Organizatorzy zapraszają o godz. 20:00 i zachęcają wszystkich, którzy chcieliby zaprezentować twórczość o charakterze nieobliczalnym do zgłaszania swych propozycji na adres: sttpro@wp.pl.

A co za nami w ramach cyklicznego kina plenerowego na dziedzińcu Muzeum?
W lipcu zaprezentowano dwa teledyski grupy R.E.M. i Battles (jeden z udziałem znanego z filmu "Kick-Ass" Aarona Johnsona, drugi z udziałem lodów). Odbył się także pokaz dwóch intrygujących dokumentów: spojrzenie na meksykańskie kobiety, które postanowiły zrobić coś dla tysięcy emigrantów regularnie przemierzających ich terytorium oraz relację z konfliktu między zbieraczami jagód w Finlandii.

Lipcowe pokazy wzbogacone były ponadto o polski smaczek - set teledysków autorstwa Krzysztofa Skoniecznego (Pogodno: "Magnes", Brodka: "Krzyżówka Dnia") oraz Krzysztofa Skoniecznego i Marcina Starzeckiego (Myslovitz: "Ukryte", Projekt Warszawiak: "Nie ma cwaniaka na warszawiaka").

W sierpniu miłośnicy materiałów archiwalno-publicystycznych mogli obejrzeć dokument o początkach polskiego Szczecina pt. "Podziemny Szczecin".

Kolejny pokaz na dziedzińcu obfitował w najświeższe trofea tegorocznego krakowskiego Festiwalu Etiuda & Anima, zaskakujące różnorodnością technik i stylów m. in.: szwajcarska kołysanka "Schlaf", wstrząsająca norweska opowieść o małym chłopcu "Sienna Mann", hiszpański horror lalkowy "Les bessones del carrer de ponent", najnowszy film genialnych twórców Braci Quay "Maska", polska rysunkowa historia rodem z blokowiska "Kto by pomyślał" czy też najnowsza animacja w stylu graffiti tajemniczego Włocha Blu.

Na pokazie nie zabrakło również nagrodzonych etiud studentów z najlepszych szkół filmowych świata: z czeskiej FAMU, która zdominowała konkurs; meksykańskiej CCC, która ponownie ujęła widzów nastrojem i nostalgią; izraelskiej Beit Berl College School of Art, która wniosła powiew świeżości; niemieckiej, solidnej HFF Konrad Wolf oraz polskich szkół: WRiTv z Katowic i PWSFTviT z Łodzi.

Był także seans filmów surrealistycznych i eksperymentalnych z podkładem muzycznym: m. in. René Clair, Kenneth Anger, Maya Deren, Alexander Hammid.