Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

30-09-2011 19:28


Więcej książek:
Kiedy ukazała się kolejna przetłumaczona na język polski książka Palahniuka, powiedziałam sobie: spokojnie, nie ma co się ekscytować, bądź obiektywna, nie wszystko złoto, co pan Chuck napisze. Zatem przeczytałam tę powieść z pokorą i dystansem. Przekonałam się jednak, że począwszy od zachłyśniecie się okładką - niezwykle prostą i estetyczną, powieść jest rewelacyjna.

"Pigmej" daje nam to, czego od Palahniuka oczekujemy. Powraca wątek "Opętanych". Tym razem krytyka amerykańskiego stylu bycia i życia przyszła przebrana za 13-letniego chłopca. Wyszkolonego agenta-zabójcę, przybyłego z misją o wszystko zdradzającej nazwie "Chaos", mającej na celu degradację.
Palahniuk niczym w przepisie na wykwitną satyrę, w kolejnych meldunkach punktuje wady Amerykanów: wyśmiewając konsumpcjonizm, relacje w rodzinie czy podejście dzieci do sfery własnej seksualności. Odnajdujemy tu także pogardę dla nacjonalizmu oraz wysysanej z mlekiem matki ksenofobii.

Zatem ponownie - to, co smutne i tragiczne, zapisane jest cynicznie i zabawnie. Zwieńczone cytatami z Trockiego, Hitlera i Lenina... Choć może momentami szpilka została wbita zbyt mocno. Jednak Palahniuk pozostaje Palahniukiem i wciąż przekracza samego siebie.

Artykuł z numeru: [#12] 10/2011
0
komentarze