Sobota - --
Niedziela - --
Poniedziałek - --

08-11-2011 11:52

Mój flirt ze Szczecinem zaczął się w 2003 roku.
Dla osoby zajmującej się semantyką przestrzeni jest to miasto wyjątkowo ciekawe. Szczecin to nie tylko ulice, place, budowle czy instytucje; to przede wszystkim ludzie, którzy chodzą po jego ulicach i korzystają z jego instytucji, które najpierw sami stworzyli.
Szczecin ma swoją osobowość, rozpoznaną lub nie. Osobowość Szczecina to zbiorowa osobowość jego mieszkańców z wczoraj i dziś.


Szczecin jest pięknym i zarazem doświadczonym przez los miastem.
Gdy przyjechałam do Szczecina, starałam się poznać miasto chodząc ulicami i rozmawiając ze szczecinianami. Zaskoczyła mnie nostalgia do Kaskady - nie mogłam zrozumieć tej tęsknoty! Kaskada była, lub nadal jest, w wielu polskich miastach, gdzie mieszkałam i pracowałam. W mojej wyobraźni stała się ona cechą minionego okresu - zarówno gdy mieściła się w przedwojennej zabudowie (jak w Łodzi przy ulicy Narutowicza), bądź w "klocku" z drugiej połowy lat 60-tych XX wieku (jak w Bydgoszczy - narożnik Starego Rynku i ul. Mostowej, w miejscu dawnej ulicy Jatki).

Parę lat temu miałam przyjemność być na jubileuszowym koncercie Filipinek w Studiu S1 w Polskim Radiu Szczecin. Podczas wieczoru puszczano dokumentalne filmy o wydarzeniach w Kaskadzie. Z czarno-białych, skaczących 16-milimetrowych klatek spoglądały twarze osób z przeszłości: niesamowite, wyjątkowe i inteligentne. Jednak były tam też twarze postaci reżymu. Wielki był kontrast wyrazów, gestykulacji, manier, sposobu robienia i reagowania na rzeczy...

Szczecin to miasto wyróżnione w pewnym sensie zarówno przez Hitlera jak i Stalina. Miasto, które przez dłuższy czas nie wiadomo po której było stronie... Miasto, które było (i być może nadal jest) postrzegane jako koniec świata. Dlatego też stało się niegdyś miejscem oddelegowania osób nie pasujących do reżymu... Szczecin to miasto, do którego przybyli nowi osadnicy: ci z wyboru, i ci z przymusu...
Twarze spoglądające z archiwalnych filmów tworzyły kontrast tak wielki, jak twarz partyjnego towarzysza i marginalizowanej przez niego ginącej inteligencji. (Koniecznie należy tu zaznaczyć, że inteligencja jest cechą umysłową - jest zdolnością i umiejętnością szybkiego kojarzenia faktów ze sobą - i nie jest nazwą grupy społecznej. Nota bene, wyraz inteligencja w odniesieniu do grupy osób z wyższym wykształceniem jest używane wyłącznie w świecie sowieckiego panowania i do dziś pozostaje cechą spadkową z minionego okresu. Prawdą jest też, że edukacja powinna rozwijać tę unikatową zdolność ludzkiego mózgu, jednak bywa też wielokrotnie cechą osób nie mających dyplomu).

Szczecin jest miastem kontrastów! Zaś szczecińska Kaskada była według mnie azylem wspaniałych przedstawicieli mieszkającej w Szczecinie polskiej inteligencji. Czy dzisiejsza Kaskada tworzy replikę dawnej Kaskady? Sądzę, że nie i to dobrze...
Replika bowiem prawie nigdy nie jest w stanie powtórzyć pierworodnego i samoistnie zrodzonego wzoru!

Jeśli przez chwilę zapomnimy o tym, że najczęściej i najszybciej powstają w naszym mieście super- i hipermarkety, i spróbujemy popatrzyć na dzisiejszą Kaskadę jako na odosobniony przypadek, to również i dziś jest ona wyjątkiem, chociażby dlatego, że znajdują się tam światowej sławy firmy, których dotychczas w Szczecinie (a może i w innych miastach) nie było.
Jeśli dawną Kaskadę można umownie nazwać azylem inteligencji, to czy nie można zaryzykować i dzisiejszą nazwać fantastyczną maszyną do robienia pieniędzy. Zwłaszcza teraz, gdy konsumpcjonizm sięga szczytów a czasy w sensie ekonomicznym są trudne.

Czy pod względem społecznym i kulturowym dzisiejsza Kaskada jest azylem? Czy wyróżnia się wśród innych podobnych punktów? Między wierszami pojawia się też innego rodzaju pytanie. Nie jest to pytanie związane z Kaskadą czy z konsumeryzmem w Szczecinie, związane ono jest z postawą szczecinianina, a raczej z obywatelskością szczecinianina. Na ile JA - szczecinianin lub szczecinianka, mam wpływ na to, co dzieje się w moim mieście?
Wydaje się to być dość interesującym problem badawczym. Należałoby zebrać wystarczającą liczbę opinii. Mnie osobiście bardzo podoba się widok z ostatniego poziomu parkingu - wspaniała panorama wystających z zieleni kolorowych dachów.

24.X.2011, Szczecin - z Dachu Kaskady


W Książnicy Pomorskiej do 29 listopada będzie można oglądać wystawę poświęconą Kaskadzie. Więcej na temat wydarzenia: Kaskada - wernisaż wystawy
0
komentarze