Niedziela - --
Poniedziałek - --
Wtorek - --

30-03-2012 13:17

8 kwietnia 2008 roku zachowa się w historii współczesnego Szczecina jako dzień bez prądu, wody, a nawet ogrzewania. Po przeżyciu tak feralnego i zarazem zabawnego dnia, można jedynie stwierdzić, że duże miasto bez prądu funkcjonować nie potrafi.

Przychodzi szczecińska baba do szczecińskiego lekarza.
-Co Pani dolega?- pyta lekarz.
-A przygaszona jakaś jestem!
A lekarz: Hmm, czarno to widzę.


Moja relacja
Nie działało światło. Zero telewizji, komputerów i muzyki. Komórki padły. Wody brak, a w mieszkaniach ziąb niesamowity. Był to też dzień wolny od pracy i zajęć w szkołach. Taki "nieplanowany dar od Boga", ale za to bardzo kłopotliwy.
Kontakt z resztą Polski umożliwiały przenośne radia na baterie. Co godzinę z napięciem słuchało się, kiedy wszystko wróci do normy. Moja koleżanka przypomniała mi, jak się gra w tysiąca. Jednak po paru partyjkach wracało się do ciepłych łóżeczek.
W obawie przed tym, że potrwa to dłużej niż jeden dzień, zgromadziłyśmy śnieg w misce, który zalegał na dachu. Problem w tym, że nie chciał się rozpuścić, więc na nic się nie przydał. Poza tym sytuację ratowały nielicznie otwarte sklepy. Można było się w nich zaopatrzyć w wodę.
Upragniony prąd podłączono dopiero przed 20:00. Radość nie miała końca!

Fakty
Miasto od prądu zostało odłączone o 3:30 w nocy z poniedziałku na wtorek. Bez prądu byli mieszkańcy z lewobrzeżnej części Szczecina i kilku okolicznych miejscowości. W sumie awaria trwała 15 godzin i szczęście w nieszczęściu obyła się bez korków, wypadków oraz kradzieży.
Powodem całego zajścia było zerwanie dwóch głównych linii energetycznych zasilających dużą część województwa zachodniopomorskiego w wyniku opadów ciężkiego śniegu.
Z początku informacje, które docierały ze sztabu kryzysowego mówiły, że paraliż może przedłużyć się do kilku dni, jednak odgórne zarządzenie Ministra obrony narodowej postawiło wojsko na nogi. Ulice tego dnia były patrolowane przez wojsko, żandarmerię i policję.

Inne rewelacje z gazet i radia
  • Pociąg ze Świnoujścia do Szczecina jechał 12 godzin (ale czad...).
  • Z Dworca Głównego od rana wyszło tylko 10 składów (dodam jeszcze, że w kasach były świeczki).
  • Kiedy Pan sobie przypomina podobną sytuację? -Podczas zimy stulecia w 1979 roku.
  • Szóstoklasiści ze Szczecina nie pisali testów (fajnie mieli).
  • Polskie zakłady energetyczne nie przyznają się do zaistniałej sytuacji, tłumacząc się niebywałym atakiem zimy (oby wam śnieg zmroził główki, abyście nauczyli się używać prostego słowa przepraszam, o zgrozo).
Szczecin Unplugged
W pierwszą rocznicę wydarzeń odbył się koncert jazzowej wokalistki Judy Bady. Na drugi rok, z dedykacją dla wszystkich, którzy pracowali przy usuwaniu tejże awarii, w studiu Polskiego Radia Szczecin wystąpił Ray Wilson przy akompaniamencie Berlin Symphony Ensemble. W ubiegłym roku mieliśmy okazję posłuchać formacji Andrzej Jagodziński Trio. Zaś kwiecień 2012 zwiastuje emocje związane z występem zespołu Voo Voo.

Puenta
Nawiązując trochę do "Gadających głów" Republiki, takie coś mi się ułożyło:

Nie ma światła dzisiaj
Nie ma wody dzisiaj
Nie ma ciepła dzisiaj
Niczego nieeeeee ma

Ukryci pod pierzyną
Trochę głodni i brudni
Porównanie do wojny
Przesadzoooooone

Ale tak się czuje
Współczesny człowiek
Kiedy w metropolii
Niczego nieeeeee ma

Nie ma światła dzisiaj
Nie ma wody dzisiaj
Nie ma ciepła dzisiaj
Niczego nieeeeee ma...

Bibliografia:
moje zapiski
Komunikacja Miejska Szczecin
Głos Szczeciński
Alert 24
Moje Miasto Szczecin
Szczecin.eu

0
komentarze