Piątek - --
Sobota - --
Niedziela - --

19-05-2011 10:40


Więcej filmów:
Debiut reżyserski Banksy'ego - jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców graffiti i street artu, jest gatunkową hybrydą.

Z jednej strony film jest prezentacją sztuki ulicy i jej przedstawicieli wraz z procesem tworzenia, utrzymanym w konwencji (para)dokumentu, z drugiej przedstawia historię Thierry'ego Guetty, ojca, sklepikarza, filmowca-amatora zafascynowanego street artem, rejestrującego grafficiarzy "przy pracy". Towarzysząc im zarówno w dzień jak i podczas nocnych eskapad pragnie stworzyć film dokumentalny, nieszczęśliwie dla niego, bez odpowiedniego zaplecza warsztatowego. Jednoczesny upadek reżysera, staje się momentem narodzin nowej gwiazdy - niejakiego Mr. Brainwasha, który za sugestią swojego idola staje się odtwórcą dzieł ulicy, który przenosi je do galerii, czyniąc z nich towar - całkiem wartościowy, jak weryfikuje rynek.
Paradoksalnie film osiąga sukces, jaki nie był dany bohaterowi w swojej fabule.

Czy był on potrzeby środowisku? Nie wiem. Miałam poczucie, że ten rodzaj artyzmu promuje się poprzez działania. Czy opowiedziana historia była prawdą czy mistyfikacją? Być może, prowokacją do dyskusji, na temat kondycji i znaczenia street artu lub komentarzem do próby komercjalizacji ulicznej sztuki niezależnej. Biorąc pod uwagę fakt, iż jest to film Bansky'ego nie możemy być pewni tego, co autor miał na myśli.

dystr. Gutek Film
Artykuł z numeru: [#3] 01/2011
0
komentarze