Czwartek - --
Piątek - --
Sobota - --

16-04-2012 11:05

Człowiek czuje się bezpiecznie w przestrzeni oswojonej, czyli takiej, którą dobrze zna. Każde zachwianie określonego porządku może budzić niepokój, zaburzenie harmonii. Ale nie musi być tak w każdym przypadku.
Jeśli miasto niesie z sobą oddech przeszłości, która niekoniecznie jest powodem do dumy, tchnie szarością - nowe może być pozytywnym doświadczeniem znanego i urozmaiceniem starego.
Tym nowym, zmieniającym oblicze miast, nadającym inne znaczenie jest street art, będący przykładem żywego i specyficznego uczestnictwa twórczości artystycznej w rzeczywistości i życiu miasta. Ale czy tylko?


"Miejsce to bezpieczeństwo, przestrzeń to wolność: przywiązani jesteśmy do pierwszego i tęsknimy za drugim" Yi-Fu Tuan


Ekologia przestrzeni
Postrzeganie przestrzeni odbywa się wielokanałowo, zahacza o różne aspekty, w zależności np. od kontekstu, wiedzy, położenia, etc. Powszechnie wiadomo, że zarówno człowiek wpływa na środowisko, w którym żyje, jak i środowisko oddziałuje na człowieka. To swoista symbioza realizująca się na wielu płaszczyznach. I tu szczególne miejsce zaczyna zajmować wspomniany wyżej street art, będący nową falą sztuki z przekazem. W wielu przypadkach jest on przejawem buntu, który ma zwrócić na coś uwagę, wszcząć debatę społeczną, skłonić do refleksji, czy wyrazić krytykę.

Inspiracją może być obecna sytuacja społeczno-polityczna jak w przypadku grupy 3fala, motywy filmowe, wątki ludowe, czy też te zaczerpnięte z baśni i mitów. Obok obrazów realistycznych będących kalką współczesności, funkcjonują również takie, które balansują na granicy jawy i snu, odwołujące się do archetypów i znanych symboli.

fot. Szymon Fros; www.13gram.pl (Katowice)

Adresatami takich komunikatów są wszyscy. Każdy staje się odbiorcą, każdy zostaje wciągnięty w tę swoistą grę, każdy w końcu codziennie porusza się po galerii przemierzając labirynty miasta.
Street art to nowa dziedzina, z którą nie wszyscy odbiorcy się zgadzają, nie wszyscy ją rozumieją, ale jedno jest pewne - nie zniknie bez echa.

Kierunek Katowice
Street Art Festiwal w Katowicach to impreza, która w tym roku będzie miała swoją drugą odsłonę. Ubiegłoroczne poczynania artystów street artowych (Grupa Etam Cru, Aryz, Otecki, Goro i inni) cieszą oko do dziś i trzeba przyznać, że wniosły w ten "organizm" powiew nowości i świeżości.
Katowice dzięki nim stały się bardziej interesujące. Za pośrednictwem różnych, ciekawych środków wyrazu, zaczynają przemawiać innym niż do tej pory językiem.

Przemierzając ulice stolicy Śląska ma się wrażenie, że uczestniczymy w czymś wyjątkowym. Uwaga odbiorcy, choć na moment musi się zatrzymać na ścianie kamienicy, przejścia podziemnego, czy murze na który wcześniej, nikt by nie zwrócił uwagi.

fot. Szymon Fros; www.13gram.pl (Katowice)

Obecnie trwają już przygotowania do II edycji festiwalu w Mieście Ogrodów, a pierwszą jego odsłoną były warsztaty prowadzone przez Agatę Olek Oleksiak, znaną odbiorcom głównie pod hasłem szydełka i włóczki.
To właśnie za pomocą tych narzędzi artystka wchodzi w życie publiczne, wyprowadzając swoją twórczość m.in. na ulicę. Moment, w którym zrobiło się o niej głośno to "ubranie" pomnika byka na Wall Street. Teraz przyszła pora na Katowice.

Miasto - człowiek - miasto
Można odnieść wrażenie, że street art jest próbą zaznaczenia wspomnianej symbiozy: człowiek należy do miasta i miasto należy do człowieka. Odbywa się to w przestrzeni, w której ludzie mogą dać wyraz swojej indywidualnej wolności, przejawiającej się w procesie twórczym.

Na przykładzie katowickiego festiwalu można zauważyć, że street art jest próbą nawiązania dialogu, współdziałaniem, współuczestnictwem artystów, mieszkańców i wszystkich uczestników wydarzenia. Przez fakt obserwowania jak powstaje dzieło, widz - mieszkaniec - uczestnik może odnieść wrażenie, że ma wpływ na najbliższe otoczenie, że bierze udział w czymś istotnym. Ponadto liczne gry, zabawy, warsztaty, wszelkie imprezy towarzyszące, których adresatami są wszyscy zainteresowani, dodatkowo wzmacniają poczucie tożsamości i przynależności. Mieszkańcy kształtują obraz terenu, na którym żyją na tyle, na ile jest to możliwe, gdyż nie każdą przestrzeń da się wykreować tak, jak sobie to zaplanujemy. Bywa też, że musimy się w nią po prostu wpasować.

fot. Szymon Fros; www.13gram.pl (Katowice)

Street art, jak wiele innych działań podejmowanych w przestrzeni miejskiej, to także próba stworzenia alternatywy dla reklam, które ostatnio zawłaszczają sobie przestrzeń. Street art to wnioski wypływające z obserwacji rzeczywistości, jej symboliczne zobrazowanie, czy też pragmatyczne zwalczanie szarości.

Street Art Festiwal w Katowicach, którego organizatorem jest Instytucja Kultury Katowice - Miasto Ogrodów, odbędzie się w tym roku w dniach 20-29 kwietnia.
Każdy zainteresowany wydarzeniem może śledzić poczynania na profilu wydarzenia oraz na stronie festiwalu i oczywiście przybyć do Katowic. ZAPRASZAMY!
0
komentarze